08.01.2014

Krótki wpis o tym jak spędziłam ostatnią niedzielę

Część z Was zapewne wie, że niedziela upłynęła mi pod znakiem zdjęć, paznokci, lakierów itd. Otóż razem z moją (przyszłą) szwagierką miałyśmy do wykonania pewne zadanie, które zajęło nam notabene o wiele dłużej niż przypuszczałyśmy. Otóż malowałyśmy paznokcie... Ale nie byle jak. Ponad 7 pięknych godzin spędziłyśmy na ich malowaniu, fotografowaniu i zmywaniu. Dla normalnego człowieka to o wiele za dużo prawda? Łącznie zeswatchowałyśmy 29 lakierów + kilka bonusów, ale o tym już za kilka dni :)

W połowie tego jakże niecnego zadania, nie miałyśmy już sił i w ruch poszło coś na ożywienie naszej dwójki. Faceci tylko siedzieli i patrzyli, więc wino im się nie należało :D


Kiedy już byłyśmy prawie na finiszu, postanowiłyśmy uwiecznić naszą pracę również ze strony technicznej. Strasznie spodobało mi się to zdjęcie, więc muszę się nim z Wami podzielić :) Myślałam, że to będzie o wiele prostsze i szybsze a wyszło jak wyszło. Nie mniej jednak miałyśmy przy tym niezły ubaw :) Efekty naszej pracy już za kilka dni na moim blogu a tymczasem pokażę Wam co nieco od strony technicznej.


Niezła tęcza kolorów prawda?
Już za niedługo zobaczycie resztę sesji :) Chcecie?

Zdjęcia są autorstwa BZ-N Foto

28 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa efektów i gdzieś w mojej głowie pojawia się pytanie po co taka akcja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam "zlecenie" na wykonanie swatchy lakierów do sklepu internetowego :)

      Usuń
  2. Widać, że miło spędzony dzień. Czekamy na dalsze relacje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jutro pierwsza część relacji :)

      Usuń
  3. O mamuniu, ile zmywacza na to poszło :D
    Efekty Waszej pracy chętnie pooglądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół dużej butli Isany i cała "ryza" płatków kosmetycznych :D

      Usuń
  4. O cię krecę, tyle razy malować i zmywać paznokcie.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W połowie miałam ochotę rzucić tym wszystkim, ale dotrwałyśmy do końca :D

      Usuń
  5. Ulala to nieźle się tam bawiliście tymi lakierami heh :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Głowa by mnie rozbolała od wąchania zmywacza,którego pewnie sporo musiałyście zużyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście okno było cały czas otwarte :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Wbijaj jutro na bloga :) Będzie pierwsza część :)

      Usuń
  8. Łoooo, tyle godzin malowania to nawet dla mnie za dużo ;) Ale czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany, kobieto :D haha czekam na zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieźle, tyle lakierów po kolei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było wesoło :D Ale wolałyśmy poświęcić na to 1 cały dzień niż robić po kilka przez tydzień :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. W każdy piątek będzie u mnie lakierowy post z tej serii :)

      Usuń
  12. Malina albo kokos :D. Mięty raczej nie tknę :P. Ale najpierw wykończę zapasy balsamowe!
    Czekam!;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie kusi mięta :D Kokos pachnie ślicznie, więc jak się nad nim zastanawiasz to bierz :)

      Usuń
  13. Rzeczywiście fajne to drugie zdjęcie :D, no to teraz musisz się koniecznie pochwalić przed nami efektami! :D

    OdpowiedzUsuń