05.09.2013

Czym dopieszczam skórę twarzy, czyli pielęgnacja mojej cery cz. 1

Nie wiem czy ten post spotka się w ogóle z Waszą aprobatą, ale postanowiłam podzielić się z Wami moim sposobem na piękną skórę twarzy.

Na początku zacznę od mojego codziennego rytuału, czyli mycia twarzy mydełkiem z olejkiem laurowym przy użyciu gąbeczki do twarzy z Rossmanna. Twarz myję codziennie rano i wieczorem.


Nie będę rozpisywać się na temat mydełka, bo obszerną recenzję znajdziecie tutaj. Moim zdaniem mydełko nie działałoby tak dobrze, gdybym nie używała go w duecie z rossmannowską gąbką do demakijażu Calypso. Czasem zdarzy mi się myć twarz dłońmi i to jednak nie jest to. Ta gąbka ma w sobie otworki, dzięki którym dociera do miejsc, gdzie dłonie nie potrafią (chociażby wgłębienia obok skrzydełek nosa). Myjąc nią twarz, czuję lekkie drapanie skóry.
Gąbka działa jak bardzo delikatny peeling. Przy jej pomocy oczywiście nie pozbędziemy się martwego naskórka, ale za to usuwa brud, którego nie doczyszczę wacikiem podczas demakijażu. Gąbkę zmieniam średnio co 2-3 miesiące, kiedy już tarcie nie jest zbyt ostre, bo po prostu gąbka jest już zużyta. Myślę, że warto w nie zainwestować. Cena nie jest wysoka, bo to zaledwie 4,99zł/2 szt. Gąbki dostępne są w Rossmannie.

Do demakijażu całej twarzy używam natomiast osławionego na blogach płynu micelarnego z Biedronki.


Nie jest to moim zdaniem kosmetyk na który trzeba wydawać sporą sumę pieniędzy. Jak dla mnie ma tylko dobrze zmywać makijaż i nie podrażniać cery ani oczu. Ten płyn jeśli chodzi o te kwestie, spisuje się całkiem nieźle. Wcześniej używałam płynu micelarnego Bourjois, ale skoro nie widać różnicy to... Wiadomo. Płyn bardzo dobrze radzi sobie zarówno z tuszem wodoodpornym jak i eyelinerem. Wiadomo, że nie usunie ich po jednym pociągnięciu wacikiem, ale nie trzeba trzeć mocno oka, żeby wszystko zeszło. Ja zawsze na początek przykładam nasączony wacik do oka i dopiero po ok. 30 sekundach zaczynam pocierać oko wacikiem. Sprawdza się i sposób i płyn, więc w tej kwestii nie zanosi się na zmiany. Cena płynu to 4,99zł/200ml, więc tanioszka.

Moim niedawnym odkryciem w dziedzinie pielęgnacji twarzy jest nieoceniona i wielofunkcyjna woda termalna. Aktualnie posiadam takową z firmy Avene, jednak gdy się skończy, chciałabym wypróbować inne firmy.


Nie mam pojęcia jak mogłam bez niej żyć. Jak na taki mały i niepozorny dla niektórych gadżet - ma bardzo wiele zastosowań. Stosuję ją zawsze przed nałożeniem kremu na twarz, kiedy mam maseczkę z glinki na twarzy i zasycha na skorupę, kiedy ćwiczę i twarz ma kolor buraka a mi jest tak gorąco, że nic innego nie pomaga, wtedy psikam nią twarz i spokojnie wracam do ćwiczeń. Wymieniać dalej? Dziękuję blogosferze, bo to właśnie dzięki Waszym blogom poznałam jej właściwości i teraz sama nie jestem w stanie się z nią rozstać. Jej cena oscyluje w okolicach 10zł/50ml, 30zł/300ml.


Za kilka dni druga część notki. Początkowo chciałam wszystko zmieścić w jednej, ale wyszło tego stanowczo za dużo i pewnie nikt nie dotrwałby do końca :D
A Wy jak dbacie o swoją cerę? Piszcie w komentarzach.

37 komentarzy:

  1. Też stosuję micel Biedronki.Chyba również powinnam zaopatrzeć się w gąbkę.:)
    Jeśli chodzi o pielęgnację to oczywiście codzienny dokładny demakijaż,tonik,raz w tygodniu peeling i maseczka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całego serca polecam te gąbki :) Uwielbiam wieczorny masaż twarzy nią wykonany :)

      Usuń
    2. czuję się skuszona! nawet nie pomyślałam wcześniej że taka gąbeczka to taka świetna sprawa :)

      Usuń
  2. Ile kosztuje ta woda termalna? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam ją w Hebe za 8,99zł na promocji :) A z tego co znalazłam, to ceny oscylują w takich granicach jak napisałam :)

      Usuń
    2. Musze jej poszukac u siebie :)

      Usuń
  3. Osobiście też stosuję gąbkę tyle, że ...dla niemowlaków:) Typowo do twarzy nie mogłam znaleźć, a ta spełnia swoją rolę idealnie. I podobnie jak Ty zamieniłam Bourjois na bebeauty, bo oba sprawowały sie tak samo, a różnica w cenie była znaczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, teraz byłoby mi już szkoda 15zł na Bourjois skoro mogę mieć to samo za 5zł :D

      Usuń
  4. Miałam tę wodę termalną, jest świetna, to fakt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) Ale czas spróbować innych firm i porównać :)

      Usuń
  5. O gąbeczce nie słyszałam :D ale chyba kupię sobie ten gadżet :) a co dowody termalnej, prawda, bez niej żyć się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to wiem :) A tak się broniłam :D

      Usuń
  6. bardzo lubię gąbeczki calypso :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. To mój must have w łazience :)

      Usuń
  7. Gąbeczki i micela znam i bardzo lubię:)
    Wczoraj zamówiłam też pierwszą wodę w sprayu z Balea jestem jej ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ją na stronie DM, ale jednak nie zaryzykowałam. Wolę typowe wody termalne a nie mineralne :D Choć nie wiem czy to nie to samo :P

      Usuń
  8. Fajna gąbeczka, spróbuję ją kiedyś :)
    Ostatnio kupiłam ten płyn micelarny i jestem bardziej zadowolona niż z Biodermy :/

    a czy woda termalna ma jakiś pozytywny wpływ na Twoją cerę? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Biodermy nie próbowałam, bo jest dla mnie stanowczo za droga. Sama widzisz, że nie ma sensu przepłacać :)

      A co do wody termalnej, to ona super odświeża no i makijaż po spryskaniu nią ładniej się wtapia w cerę. Ale jeśli chodzi o jakieś inne pozytywy, to niestety nie zauważyłam. W każdym razie nie pogarsza jej stanu :)

      Usuń
  9. Hej! Jeśli chodzi o wodę termalną to polecam Uriage ;) DOstaniesz ją w SuperPharm i czasem są na nią promocje. Nie trzeba jej osuszać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapisuję na listę chciejstw :)

      Usuń
  10. Polecam wodę termalną z Uriage :) A gąbką twarzy, jak i ciała bym nie umyła, mam wstręt do takich rzeczy. Przed oczami mam już obraz tych wszystkich żyjątek.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby żyjątka były, to stan skóry by się widocznie pogorszył a cera jest znacznie ładniejsza, więc nie ma się co bać :)

      Usuń
  11. Po gąbeczkę też sięgam, ale mi służy do zmywania masek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również, do tego mam drugą :)

      Usuń
  12. Używałam tych gąbeczek, ale na dłuższą metę wydały mi się jakieś niehigieniczne :O jednak do zmywania glinek czy innych maseczek są po prostu fenomenalne! Micel <3 Avene tylko latem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam kiedyś podobne gąbeczki, ale jakoś nie lubiłam ich używać. ostatnio koleżanka zainteresowała mnie jakąś taką chusteczką do zmywania makijażu, ale muszę się wypytać co i jak :P wody termalnej nigdy nie używałam, ale bardzo bym chciała:)
    pomogę Ci dobić do tych 100 obserwatorów :P:P ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Mam nadzieję, że miło będzie Ci się czytało mojego bloga :)

      Usuń
  14. masz śliczny wygląd bloga tak w ogóle :*

    OdpowiedzUsuń
  15. To te micele jeszcze są? Mieli przecież je wycofać z tego co czytałam na innych blogach :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są. Z tym wycofaniem to była bujda. Nie zmienił się nawet skład, tylko napis o producencie. To wszystko. Ja tam go cały czas widziałam w swoich Biedronkach :)

      Usuń
  16. posiadam ten płyn micelarny z BeBeauty i wg mnie jest super ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) Dorównuje spokojnie tym droższym :)

      Usuń
  17. Fajna notka, czekam na kolejną część ;)
    Używałam tylko micel, fajnie się sprawdzał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna część już za kilka dni :)

      Usuń