3.10.2013

Przyjemna filmowa odskocznia

Jak już wiecie, nie przepadam za komediami. Mam wrażenie, że ostatnimi czasy są tak dennie kręcone, że mało co jest w stanie mnie rozśmieszyć. Poszukując filmu do obejrzenia z moim B., natknęłam się na bardzo dobre opinie filmu Millerowie. Pomyślałam - czemu nie, skoro tak wszyscy go chwalą.


Włączyliśmy i wiecie co? Pierwszy raz w życiu nie zawiodłam się na komedii. Ubawiłam się na niej jak nigdy. Fakt faktem, nie płakałam ze śmiechu, ale mało brakowało :) Polecam Wam obejrzeć ten film, bo naprawdę można się uśmiać. A, że lubię Jennifer Aniston, to polecę go x2.

Weźcie chłopaka/siostrę/mamę, usiądźcie przed komputerem i odpalcie ten film. Nie będziecie żałować.

P.S. Dzisiaj post niekosmetyczny, ponieważ dopadło mnie choróbsko i nie mogę wyjść z łóżka, żeby porobić nowe zdjęcia :( Kuruję się przed sobotnim weselem (nie moim), więc mam mało czasu. Trzymajcie kciuki, żebym była w stanie wstać w sobotę z łózka.