Dzisiaj luźny wpis w ten pięknie rozpoczynający się niedzielny dzień. Otóż czytając kilka dni temu gazetę natknęłam się na coś intrygującego. Mianowicie krótką notkę o pudrze do twarzy/ciała/włosów w sprayu. Jak to cudo wygląda zobaczcie same. W pierwszym momencie pomyślałam, że to przecież perfumy a nie tam żaden spray :D
Opakowanie tego cacuszka jest piękne. Eleganckie w pudrowych kolorach, czyli coś co lubię najbardziej. Pomyślałam sobie, że z chęcią poznam Wasze zdanie na temat używania takich specyficznych kosmetyków. Ostatnio w blogosferze był szał na tusz firmy Avon z dziwną i kompletnie niepraktyczną jak dla mnie szczoteczką, teraz odkryłam istnienie tego pudru do twarzy...
Producent mówi nam że jest to "delikatnie perfumowany puder w sprayu. Formuła wzbogacona o witaminy i
olejek Shea, który pozostawia na skórze lekko połyskującą mgiełkę.
Puder może być aplikowany na twarzy, dekolcie i włosach" .
Powiem Wam, że bardzo zaciekawiłam się tym jaki może dawać efekt na włosach. A Wy co sądzicie o takich wynalazkach? Lubicie testować coś o czym jeszcze do niedawna nie miałyście pojęcia, że istnieje? Chętnie poznam Wasze opinie :)
